Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Higashi no Eden (Eden of the East)

Menu




suzuri
Recenzje anime

Strona Główna

Księga Gości



Opis

Subiektywne przemyślenia na temat anime - tych polecanych i tych niekoniecznie. Recenzje, opinie, rankingi, rozkminy i co nam jeszcze przyjdzie na myśl.

Więcej...

Autorki:
- Deszczowyjka
- Lichotka


Linki:

Tanuki.pl


Blogi

Higashi no Eden (Eden of the East)

Lichotka | 23:24:37 6/06/2015





Tytuł: Higashi no Eden (Eden of the East)


Rok produkcji: 2009


Liczba odcinków: 11


Gatunki: Kryminały, zagadki, tajemnice


Studio: Production I.G.


Materiał źródłowy: Seria oryginalna




Wstęp do fabuły


Budzisz się nago przed Białym Domem. Jedyne, co masz przy sobie, to komórka i broń. Nie masz pojęcia, kim jesteś. Przez telefon tajemnicza kobieta imieniem Juiz oznajmia ci, że wspomnienia zostały ci wymazane na twoje własne życzenie. Wskazuje ci adres, pod którym rzekomo mieszkasz - fałszywe paszporty i broń podsuwają ci myśl, że jesteś terrorystą.

To wystarczy, żeby stracić pogodę ducha, prawda?

No, chyba że nazywasz się Akira Takizawa. A przynajmniej tak twierdzi paszport, którego decydujesz się używać.

Fabuła






Juiz okazuje się wypełniać dowolne polecenie, od płacenia za paczkę cukierków po wymazanie pamięci albo nawet zabicie ludzi stojących ci na drodze. Akira szybko odkrywa, że oprócz niego jeszcze jedenaście osób - zwanych Selecao - otrzymało takie same telefony, a każda z nich może śledzić transakcje pozostałych. Kto i dlaczego im je wręczył? Dlaczego wybrał te właśnie osoby? Przyznam, że pomysł kryjący się za tym wszystkim, jest niezwykle ciekawy i skłaniający do zastanowienia.

Do tego dorzućmy bombardowanie Tokio i zniknięcie dwudziestu tysięcy NEET-ów, z którymi to wydarzeniami Akira najwyraźniej miał coś współnego.

Niestety, równolegle do tego wątku twórcy zdecydowali się rozwinąć temat NEET-ów - to znaczy młodych ludzi, którzy aktualnie się nie kształcą i zmagają się z bezrobociem i lekceważącym traktowaniem ze strony potencjalnych pracodawców. Tak więc otrzymujemy grupkę dość nieciekawych dwudziestoparolatków, którzy snują mało skonkretyzowane plany na przyszłość. Przypadkiem ich losy splatają się z losem Akiry, choć ich relacje należałoby raczej określić jako okazjonalną współpracę niż kiełkującą przyjaźń.

Bohaterowie





Postać Akiry jest zdecydowanie mocną stroną serii. Potrafi się cieszyć jak dziecko i w najlepsze oglądać filmy w prywatnym centrum handlowym, jednak gdy sytuacja tego wymaga, poważnieje i nie waha się podejmować akcji. Trzeba dodać, że sposób myślenia Akiry jest nietuzinkowy, a pomysły niepospolite.

Ciekawią także postacie pozostałych Selecao - poznając kilku z nich, możemy obserwować ich zachowanie w nietypowej sytuacji. Niestety, pojawiają się oni epizodycznie - a szkoda, jest w nich duży potencjał dla rozwoju postaci. Jeśli w trakcie seansu drgnęły we mnie jakiekolwiek żywsze uczucia, dotyczyły właśnie posiadaczy telefonów.

Inaczej ma się sprawa z wspomnianą już grupką NEET-ów. Saki Morimi, która pełni tutaj rolę wspierającą dla głównego bohatera, jest nudna jak flaki z olejem. Zmaga się z dość banalnymi problemami osobistymi (jak zauroczenie mężem własnej siostry), w większości przypadków robiła na mnie wrażenie bezwolnej lalki, niewiele też wnosi w samą akcję. Zahukana dziewczyna poszukująca swego miejsca w świecie, przeżywająca rozterki poszukiwania pracy - to brzmi zupełnie przekonywująco. Ale nawet jako osoba, która przeżywała fazę poszukiwania pracy niedawno przed obejrzeniem anime, nie potrafiłam poczuć dla niej nawet cienia sympatii. Także jej koledzy stanowili bardziej stereotypowe odwzorowanie określonych roli w grupie - ani jedno z nich nie pozostaje w pamięci po zakończeniu anime. Pozostaje więc przyjąć, że odgrywają rolę Ważnego Problemu Społecznego bardziej niż indywidualnych bohaterów historii.

Oprawa audiowizualna





Animacja jest na przeciętnym poziomie - niezbyt widowiskowa, ale też nie ma w niej rażących niedociągnięć. Postacie są zróżnicowane pod względem wyglądu, ich mimika odpowiada charakterom. Rzadko animacja przeskakuje w karytakturalne wyolbrzymienie, dlatego można nad nimi przejść do porządku dziennego. Tła są dopracowane pod względem szczegółów.

Muzyka jest bardzo spokojna, brak żywszych utworów, co podkreśla obyczajowy aspekt akcji. Opening dość łatwo wpada w ucho, choć równie łatwo wypada drugim. Uwagę zwraca ending z bardzo ciekawą, nietypową animacją.

Emocje





Historia urywa się w momencie dalekim od zakończenia akcji. Choć jednak istnieją filmowe kontynuacje, nie czułam specjalnej potrzeby wgłębiania się dalej w tę opowieść. W serii nie ma właściwie momentów, które by mnie wybitnie poruszyły.

Wątek Selecao bardzo mi się podobał, choć moim zdaniem można by znacznie lepiej wykorzystać jego potencjał, bardziej skupiając się na poszczególnych posiadaczach telefonów. Z kolei wątek NEET-ów nużył - nie stanowił ani motoru akcji, ani też źródła wiedzy o problemach japońskiego społeczeństwa.

Czy odradzam? Niekoniecznie. Czy polecam? Cóż, w ogólnym rozrachunku nie zachwyca, ale nie wykluczam możliwości, że czytelnicy odnajdą tu i wartościowe fragmenty.







  • oryginalny pomysł

  • postać głównego bohatera




  • nużący wątek NEET-ów

  • nie w pełni wykorzystany pomysł



[Powrót] Komentuj



Archiwum

2015
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2014
Grudzień
Listopad
Październik
Obrazek wykonała Deszczowyjka | Szablon wykonała Lichotka