Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Hataraku Maou-sama!

Menu




suzuri
Recenzje anime

Strona Główna

Księga Gości



Opis

Subiektywne przemyślenia na temat anime - tych polecanych i tych niekoniecznie. Recenzje, opinie, rankingi, rozkminy i co nam jeszcze przyjdzie na myśl.

Więcej...

Autorki:
- Deszczowyjka
- Lichotka


Linki:

Tanuki.pl


Blogi

Hataraku Maou-sama!

Lichotka | 23:19:18 7/05/2015





Tytuł: Hataraku Maou-sama!


Rok produkcji: 2013


Liczba odcinków: 13


Gatunki: Komedia, fantasy


Studio: WHITE FOX


Materiał źródłowy: powieść / opowiadanie




Wstęp do fabuły


Jesteś Mrocznym Lordem Szatanem, który planuje podbić świat. Niestety, zostajesz pokonany i - ni z tego, ni z owego - w ludzkiej postaci, wraz ze swoim sługą, trafiasz do pozbawionej magii Japonii. Musisz jakoś przetrwać i wykombinować sposób na odzyskanie mocy i powrót do swojego świata. Co robisz?

Zaczynasz pracować w fast-foodzie!

Fabuła






Weźmy historię o czarnym charakterze, próbującym podbić świat przy pomocy demonicznych generałów. Przeciwko niemu staje młoda dziewczyna (technicznie rzecz biorąc - pół-anioł), władająca magicznym mieczem, jedyna osoba, która może go pokonać. Dziewczyną kieruje nie tylko poczucie obowiązku, ale i chęć osobistej zemsty za zabicie ojca oraz spalenie rodzinnej wioski. W tle kościół nękany wewnętrznymi rozterkami, inkwizycja i tym podobne.

Widzieliśmy takie opowieści mnóstwo razy, prawda?

No to teraz weźmy to wszystko i wrzućmy w standardowe anime komediowe kręcące się wokół miejsca pracy, gdzie bohaterowie mierzą się z zadaniami w stylu “pokonać konkurencję” czy “jak złożyć reklamację towaru zakupionego w internecie”.

Logika pojechała na wakacje.

Akcja rozpoczyna się w momencie, gdy dwa demony wyzute z magicznych mocy muszą rozpocząć życie w normalnym świecie - oryginalny czy nie, pomysł ma potencjał, szczególnie komediowy. Zostajemy więc uraczeni szeregiem lekkich scen z życia codziennego. Co nie przeszkadza twórcom Hataraku… wplatać tu i ówdzie poważniejszych retrospekcji ze starć wojennych czy rozterek moralnych inkwizytora-asasyna z równoległego świata. Albo wprowadzać co poważniejsze rozmowy, na przykład ukazywać młodą dziewczynę oskarżającej dziewiętnastolatka (na oko) w szortach o spalenie kilku wiosek.

Wychodzi dość wybuchowa mieszanka, która - o dziwo - tworzy bardzo ciekawą całość. Dziur fabularnych anime się nie wstydzi i nie próbuje ich za wszelką cenę wyjaśniać. Widzowi pozostaje przymrużyć oko i śmiać się z nich tak samo, jak z celowych gagów. Może obywa się bez salw śmiechu, ale anime zdecydowanie poprawia humor. Szybko można się zorientować, że na znaczące zwroty akcji nie ma co liczyć, jednak nietypowe przemieszanie motywów znakomicie sprawdza się jako “coś lekkiego do obejrzenia”.

Bohaterowie





Mroczny Lord Szatan (czy też, wedle japońskiego dowodu osobistego, 19-letni Maou) błyskawicznie przeobraża się w klasycznego bohatera anime w typie pełnego zapału nastolatka. Tenże Mroczny Lord Szatan w ciągu pierwszego odcinka bez problemu przyjmuje zasady nowego świata, karnie podporządkowuje się szefowej restauracji (o dziwnie znajomo brzmiącej nazwie MgRonald), a nawet prawi wykład o tym, że należy zawsze wychodzić naprzeciw potrzebom klientów. Tak, Mroczny Lord Szatan. Ostatnio, kiedy sprawdzałam, posłuszeństwo i empatia nie stanowiły kluczowych kwalifikacji na to stanowisko. Może jednak w równoległych światach sprawy mają się inaczej. Co spowodowało dość radykalną zmianę nastawienia z “Zniszczmy wszystkie wioski i opanujmy świat! Muahaha!” w “Muszę osiągnąć cel sprzedaży i dbać o podległych mi pracowników” - tego autorzy nie precyzują.

Podczas gdy Mroczny Lord Szatan zarabia na ich utrzymanie, jego wierny generał – Alciel - przeobraża się w regularną gosposię domową, gotuje obiadki i trzęsie się nad każdym wydawanym jenem. Samowolnie przyjął też rolę pełnoetatowej niańki swego pana. Stanowi też naczelną fajtłapę anime. To, w jaki sposób przy takiej osobowości dochrapał się pozycji w poprzednim świecie, pozostaje zagadką. Poczuciem humoru nie grzeszy, jednak jego niezmienna powaga wobec nawet najbardziej trywialnych zadań budzi uśmiech na twarzy.

Życie demonów utrudniane jest przez Bohaterkę o imieniu Emilia, która doprowadziła do upadku Lorda Szatana przy pomocy magicznego miecza, obecnie zaś trudni się pracą w call-center. W chwilach wolnych zaś zajmuje śledzeniem tegoż lorda, grożeniem, że go zabije przy najbliższej okazji, jak również - bo czemu nie - okazjonalnym wpadaniem do niego na obiad czy plotkowaniu z jego dziewczyną. Bo przecież związki międzyświatowe są jak najbardziej na czasie. Dziewczyna Maou - Chiho - pracuje wraz z nim w MgRonald i jest uroczo szczerą, pozytywną i emocjonalną szesnastolatką. Fakt, że jej chłopak jest Mrocznym Lordem Szatanem, nie jest dla niej przesadnie istotny - i nie przeszkadza jej natrzeć mu uszu, gdy ten przynosi lunch przygotowany przez inną dziewczynę.

Zestaw bohaterów jest jedną z silniejszych stron serii. Są to raczej prosto skonstruowane postacie, w których odnajdujemy echa typowych bohaterów komediowych. Uzasadnienie psychologiczne wielu zachowań pozostawia sporo do życzenia. Jednak jako niewymagająca myślenia rozrywka sprawdzają się zupełnie dobrze.


Oprawa audiowizualna





Podobnie jak całość anime, także strona wizualna jest przyjemna w odbiorze. Kolory są ładne i żywe, dopracowane tła, postacie ciekawe, dobrze są przedstawione ich emocje. Do animacji nie mam zastrzeżeń, zarówno sceny akcji, jak i bardziej komediowe są estetycznie przedstawione.

Ścieżka dźwiękowa, jak na komedię, jest niezła. Poszczególne utwory są dobre do słuchania, i choć nieco im brakuje, by nazwać je wybitnymi, to można zwrócić uwagę na parę z nich. Są dobrze dopasowane do scen. Opening i ending są raczej nijakie.


Emocje





Pomimo wstawek rodem z rasowego fantasy, sposób prowadzenia fabuły w Hataraku… bliższy jest epizodycznym anime komediowym z wątkiem romantycznym. Widz nie obgryza paznokci, drżąc o losy bohaterów. Rozwój wypadków śledziłam bez skrajnych emocji, ale za to z zaciekawieniem i rozbawieniem.
Jeśli macie ochotę na anime utrzymane w lekkim tonie, a przy tym bardziej zajmujące niż romans szkolny, Hataraku… powinno spełnić wasze oczekiwania.






  • świetna rozrywka

  • udane połączenie fantasy i komedii





  • dziury fabularne



[Powrót] Komentuj



Archiwum

2015
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2014
Grudzień
Listopad
Październik
Obrazek wykonała Deszczowyjka | Szablon wykonała Lichotka